Created OFL przy współpracy z  MAGNUM Sandomierz

 

 

 

 

 

 

Katechumanat Krakó

O ŚRODEK F ORMACJI L ITURGICZNEJ

Spotkanie Boga z człowiekiem nie jest wydarzeniem ostatecznym, ale najważniejszym. Czy na pewno? Czy jest tak w moim życiu? Czas Adwentu, który Kościół daje nam na początku Roku Kościelnego, zaprasza nas do refleksji na ten temat.

Kościół pierwotny pogodził się z opóźnieniem paruzji tylko dzięki uczestniczeniu w Liturgii, gdzie mógł Boga spotkać pod zasłoną znaków. A liturgia Adwentu ukazuje nam wizerunek Chrystusa, którego mamy odkryć w tym czasie. W naszych kościołach w przygotowaniu do Bożego Narodzenia przeważa obraz Jezusa, Małego Dziecka, owiniętego w pieluszki, otulonego miłością Maryi i Józefa. W tym Dziecku kryje się dużo więcej. Jezus był dzieckiem, natomiast wciąż pozostaje Mesjaszem.               I właśnie na zapowiedziach mesjańskich oparta jest adwentowa Liturgia Słowa, od zapowiedzi prorockich po herolda adwentowego, którym jest Jan Chrzciciel.

W ostatnich dniach Adwentu ten wątek wybrzmiewa szczególnie dzięki Wielkim Antyfonom O, którymi Kościół modli się już od IX w. Jak w przygotowaniu do Wielkanocy od początków towarzyszył chrześcijanom Wielki Tydzień, tak ten ostatni tydzień przed Bożym Narodzeniem był nazwany Wielkim Tygodniem Adwentu, dla pokazania wzajemnego przenikania się Misterium Wcielenia i Paschy.

Wielkie Antyfony możemy odnaleźć przed Pieśnią Maryi w Nieszporach od 17 do 23 grudnia, a także w te same dni w aklamacji Alleluja przed Ewangelią. W tym czasie, dzięki obrazom przedstawiającym osobowość Odkupiciela, ma dojrzewać nasza świadomość, kim On dla nas jest.

Tych siedem antyfon zapowiada pragnienie Boga, by być dla każdego z nas Zbawicielem. Ich liczba nawiązuje do siedmiu dni stworzenia, pozostawiając nadzieję na Nowe Stworzenie. Oba wspomniane „wielkie tygodnie” kończą się ósmym dniem nowego życia – Narodzeniem i Zmartwychwstaniem.

Każda z antyfon rozpoczyna się od zawołania przywołującego tytuł mesjański ze Starego Testamentu, po którym następuje wyjaśnienie tego tytułu odnoszące się do działania Boga znanego nam z kart Biblii; momentem kulminacyjnym jest wołanie „przyjdź”, a końcowy fragment wskazuje cel przyjścia – zbawienie ukazane w różnych odcieniach. Przeszłość – teraźniejszość        – przyszłość. Na takim wzorze warto budować także naszą modlitwę: pamiętając o tym, czego Bóg dokonał w naszym życiu, możemy prosić z pewnością, że odpowie najskuteczniej jak można.

Popatrzmy więc z bliska na każdą z antyfon, by lepiej się przyjrzeć obrazowi oczekiwanego Mesjasza.

17.12. O Mądrości, która wyszłaś z ust Najwyższego, obejmując wszechświat od krańca do krańca i wszystkim rządzisz z mocą    i słodyczą, przyjdź i naucz nas dróg roztropności.

Mądrość to koronny atrybut Boga, który włada nad całym światem. Mądrość nie jest tu wiedzą, ale zdolnością tak dynamiczną, że aż życiodajną. Źródła biblijne tej antyfony to Syr 24, 3 oraz Mdr 8, 1. Mądrość jest wieczna tak jak Bóg – słyszymy tu echo Prologu J 1, 1n, gdzie ukazane jest Słowo – Logos, które było na początku wszelkiego stworzenia. Mesjasz przychodzący jest uosobieniem Mądrości. W swojej życiodajnej mocy, przez Odkupienie, daje nam nowe życie. Jego rządy pełne są „mocy                    i słodyczy”. W uszach pobrzmiewają słowa Jezusa: „przyjdźcie do mnie wszyscy… jarzmo moje jest słodkie”. Stworzeni przez Boga jako bardzo dobrzy, możemy być sobą w pełni. Dziś miejscem działania Mądrości jest Liturgia, gdzie czerpiemy życie Boże  i uczymy się roztropności, o którą prosi ta antyfona – właściwego osądu rzeczywistości, biorącego pod uwagę to, co jest                 u początku, i koniec wszystkiego.

18.12. O Adonai, Wodzu Izraela, Tyś w krzaku gorejącym objawił się Mojżeszowi i na Synaju dałeś mu Prawo; przyjdź nas wyzwolić swym potężnym ramieniem.

Tytuł królewski Adonai – Pan – w Biblii stosowany był w miejscu Imienia Boga JAHWE. (Wj 3, 13-15). Znaczyło to dla Izraelity, że JAHWE jest jego Panem, z którym wchodzi w osobistą relację. Mojżesz w spotkaniu przy krzaku gorejącym zaczyna tworzyć relację z Bogiem, którą Biblia nazwie przyjacielską. Widząc w Mesjaszu Pana, musimy pamiętać, że relacja, do której On dąży, jest relacją przyjaźni. „Już was nie nazywam sługami, ale przyjaciółmi”.

Dekalog – prawo dane na Synaju – jest dany po to, by lud ochronić, ocalić przed narastającą w człowieku tendencją do złego. To przymierze zawarte na Synaju jest zapowiedzią Nowego Przymierza, umocowanego przez Paschę Mesjasza. Jej owoce Chrystus pozostawia dla nas w Liturgii, która jest dla nas miejscem bezpiecznym, wyzwalającym ze zniewolenia grzechem. To tu, w Liturgii, zwracamy się do Jezusa Chrystusa tytułem Kyrie – Panie.

19.12. O korzeniu Jessego, który się wznosisz jako znak dla narodów, przed Tobą zamilkną królowie, a ludy modlić się będą do Ciebie, przyjdź nas wyzwolić, już dłużej nie zwlekaj.

Korzeń jako początek wzrostu. Na myśl przychodzi tu drzewo genealogiczne (Mt 2, 1-17), gdzie Mesjasz jest początkiem                 i ukoronowaniem.

Zapowiedź z Iz 11, 1-5: „I wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści odrośl z jego korzenia…” kontynuowana jest kilka wersów dalej (Iz 11, 10-12), gdzie zapowiadany jest władca nieomylny, wprowadzający rządy sprawiedliwe. Wiemy, że żaden                          z potomków Dawida nie osiągnął tego poziomu sprawowania władzy, i jednocześnie wierzymy, że Bóg jest wierny swoim obietnicom. Wypełnienie tych słów odnajdujemy w Chrystusie.

Znakiem, sztandarem, pod którym włada Chrystus, jest krzyż. Wszyscy naznaczeni tym znakiem na Chrzcie Świętym stają się    w Chrystusie braćmi i siostrami. Nowy rodzaj pokrewieństwa wykracza poza potomków Jessego, poza Naród Wybrany.

Bóg jest wierny obietnicy, ale jej realizacja, rozłożona w czasie, zależy od naszej wierności. Prośba tej antyfony odwołuje się właśnie do tego, byśmy wyzwoleni w Chrzcie z niewoli grzechu nie wpadali w nią ponownie przez swoją niewierność.

20.12. O Kluczu Dawida i Berło domu Izraela, Ty, który otwierasz, a nikt zamknąć nie zdoła, zamykasz, a nikt nie otworzy; przyjdź i wyprowadź z więzienia człowieka, pogrążonego w mroku i cieniu śmierci.

Do tego tytułu zaczerpniętego z Iz 22, 22 odnosi się cytat z Ap 3, 7: Chrystus jest tym, który posiada klucze Dawida i tylko On ma władzę zamykania i otwierania tego, do czego nikt inny nie ma dostępu. Ile jest w nas spraw, które potrzebują zostać zamknięte, a my sami nie potrafimy tego dokonać. I ile takich przestrzeni, które potrzebują otwarcia na Bożą Łaskę… To krzyż Chrystusa ma moc zamykania dróg grzechu i śmierci, a otwierania na to, co prowadzi do życia. Ta moc jest dla nas dziś dostępna w sakramentach Kościoła. Warunkiem jest zaufanie Bogu i powierzenie się działaniu Jego Łaski.

21.12. O Wschodzie, blasku Światła wiecznego i Słońce sprawiedliwości, przyjdź i oświeć siedzących w mroku i cieniu śmierci.

To wezwanie nawiązuje do obrazu natury. Gdy mamy najdłuższą noc w ciągu całego roku, prosimy, by Mesjasz, Słońce sprawiedliwości, ogarnął swoją jasnością to, co jest mrokiem naszego życia. Tak jak bez słońca nie ma życia biologicznego, tak bez Niego nie ma życia w nas. Wschód słońca to nowy etap, nowy dzień, który jest nadzieją na zmianę. Tak i w naszym życiu przyjście Mesjasza jest związane z nadzieją na nowe.

Blask światłości wieczystej wskazuje na relację z Bogiem Ojcem – Światłem Odwiecznym. A Jego przyjście i nas ma na tę relację otworzyć.

Słońce sprawiedliwości – to światło prawdy, która może w naszym życiu oddzielić dobro od zła i dzięki temu wyprowadzić nas     z tego, co w nas okryte mrokiem i śmiercią. Nawiązanie do kantyku Zachariasza – „z wysoka wchodzące Słońce” – pozwala nam w każdym dniu widzieć szanse na działanie Mesjasza, który oświeca i wyzwala. Powiązanie z porankiem paschalnym odsyła do Liturgii, w której Chrystus pozostawia moc pokonującą naszą śmierć duchową.

22.12. O Królu narodów, przez nie upragniony, Kamieniu węgielny Kościoła, przyjdź i zbaw człowieka, którego utworzyłeś            z prochu ziemi.

Izrael marzył o królu. Jako lud pasterski i koczowniczy widział w innych narodach siłę płynącą z rządów monarchów. Szybko doświadczył jednak, że tylko pod władaniem Boga może nastać prawdziwy pokój i dobrobyt. Czekając na Mesjasza, również liczył na potęgę zbudowaną pod Jego rządami tu na ziemi. Bóg widzi jednak inaczej niż człowiek. Królestwo Jezusa jest zupełnie inne… Jezus staje się kamieniem węgielnym łączącym w jedno wszystkich, którzy poddają się Jego panowaniu. Jest podstawą dla Kościoła, w którym ma uwidocznić się Królestwo już tu na ziemi, a przede wszystkim w poszczególnych Jego członkach.

Najściślej budujemy jedność przez uczestniczenie w Eucharystii, której szczytem jest komunia z Chrystusem i sobą nawzajem.

Ap 12, 10 pokazuje Chrystusa jako Króla królów i Pana panujących, potwierdzając nam, że gdy staniemy po Jego stronie, choć jesteśmy stworzeni z prochu ziemi, będziemy królowali razem z Nim.

23.12. O Emmanuelu, nasz Królu i Prawodawco, oczekiwany Zbawicielu narodów, przyjdź, aby nas zbawić, nasz Panie i Boże.

Najczulsze imię Boga w całym Piśmie Świętym to Bóg bliski – Emmanuel – Bóg z nami (Iz 7, 14; Ap 21, 3). Bóg tęskni za człowiekiem, bo Jego Imię to Bliskość. Ostatnie wezwanie Mesjasza zawiera właśnie spotkanie tych dwu tęsknot. Od momentu zerwania tej relacji przez grzech w Raju, obie strony dążą do spotkania. I przeczuwamy, że ono już jest blisko…

Wszyscy królowie i prawodawcy Starego Testamentu zapowiadali Tego, w Którym wypełni się zapowiadane. Doskonałe panowanie i ustanawianie prawa jest możliwe tylko w relacji bliskości i miłości do podwładnych. W Chrystusie ta miłość jest aż do oddania życia, przez które dokonuje się nasze wybawienie – tu na ziemi dostępne dla nas w Liturgii Kościoła, w Jego sakramentach.

W Wielkich Antyfonach ukryta jest jeszcze jedna zagadka, zwana fachowo AKROSTYCHEM. Gdy odczytamy pierwsze litery        z kolejnych tytułów mesjańskich, układając je od ostatniego do pierwszego, otrzymamy odpowiedź na wołanie Kościoła                   -„Veni” – „przyjdź”: Emmanuel, Rex, Oriens, Clavis, Radix, Adonai, Sapientia: „ERO CRAS”, co możemy przetłumaczyć: „będę niebawem”, a nawet: „będę jutro”.

Kościół dostaje taką odpowiedź 23 grudnia i Pan niezawodnie przychodzi, dokładny co do minuty, dnia następnego, kiedy              w nocy „Wszechmocne Słowo” zstępuje na Ziemię. Bogu nasze wołanie nie jest obojętne i zawsze na nie odpowiada. Pytanie, czy my Go rozpoznamy i przyjmiemy takim, jaki przychodzi.

Panie, otwórz nasze oczy na Twoje przychodzenie. Amen.

s. Aleksandra od Chrystusa – Miłości Prawdziwej

 

"Będę niebawem"
 - jak przygotować się do Bożego narodzenia

20 grudnia 2021