Created OFL przy współpracy z  MAGNUM Sandomierz

OŚRODEK FORMACJI LITURGICZNEJ

     Sprawując dzisiaj niedzielną Eucharystię, jesteśmy jeszcze w zasięgu niedawno świętowanego misterium Bożego Narodzenia, a zwłaszcza Epifanii, czyli Objawienia Pańskiego. I można w tym miejscu to już powiedzieć, że niedziela, każda niedziela – także i dzisiejsza, którą się nazywa „niedzielą cyklu zwykłego”, „niedzielą zwykłą” – jest czasem proklamowania orędzia, podstawowego orędzia, fundamentalnego, pierwotnego orędzia, które nam przypomina, że każdej niedzieli, także dzisiaj, jest wspomnienie Paschy, Wielkanocy, i jest wspomnienie Epifanii, Objawienia Pańskiego. Przychodzący Pan, który wypowiada swoje słowa, obecny tu wśród nas, przekazuje ważne prawdy dotyczące naszego istnienia, ale w połączeniu ze swoją Paschą.

     Każda niedziela, a w niej sprawowanie Eucharystii – to, co w tej chwili tu czynimy – przypomina nam nie tylko, że to jest uobecnienie Wielkanocy i Epifanii, ale przypomina nam też, że Kościół pielgrzymuje. A więc i my, będąc Kościołem, pokonujemy czas i przestrzeń naszego życia. „Ilekroć bowiem sprawujemy pamiątkę Ofiary Chrystusa, spełnia się dzieło naszego odkupienia” (modlitwa nad darami), ale najważniejsze jest to, że w tym spełnianiu się misterium odkupienia przychodzi Chrystus, Bóg i Człowiek, ze swoim orędziem. To znaczy, nie mówi czegokolwiek, mówi o sprawach najistotniejszych, a przy tym konkretnie do każdego człowieka. Choć formuły są identycznie te same, do każdego mówi co innego.

     Do każdego mówi to, co św. Paweł w Liście do Filipian nam podpowiada: „Zabiegajcie o własne zbawienie” (Flp 2, 12), ale każdy z nas ma inny etap zabiegania o swoje zbawienie i inną miarę zabiegania o swoje zbawienie, choć wszystko dotyczy tego samego. Dlatego liturgia czytań, liturgia słowa, pierwsza część Mszy świętej, czytanie Pisma świętego – Ewangelii, Ksiąg Starego Testamentu, Listów św. Pawła – przedstawia właśnie te specyficzne treści orędzia Pana Jezusa, które On sam do nas kieruje. I jak każdej niedzieli, tak samo dzisiaj, w drugą niedzielę zwykłą, szczególny akcent położony jest na ukazaniu, w jaki sposób Bóg spotyka człowieka. Bóg przychodzi, zwraca się do mnie, mówi coś do mnie i domaga się ode mnie przybliżenia się i odpowiedzi.

     Ewangelia o powołaniu przez Chrystusa uczniów jest dominującym wątkiem dzisiejszej liturgii słowa, tego orędzia i przekazu, które do nas kieruje Pan Jezus. I proszę zauważyć, jak przebiega ten proces, jak wygląda w relacji św. Jana Ewangelisty opis powołania pierwszych uczniów. Oto Jan Chrzciciel stoi wraz z dwoma uczniami, pewnie sobie rozważają coś i gwarzą. I wtedy obok przechodzi Jezus. Jan przerywa rozmowę, zwraca się do nich i mówi: „Oto Baranek Boży” (J 1, 29). Oni, jak to usłyszeli, „poszli za Jezusem” (J 1, 37). Pan Jezus zwrócił się ku nim i powiedział: „Czego szukacie?” (J 1, 38a). I ten znany dialog: „Nauczycielu, gdzie mieszkasz?” (J 1, 38b). Jak się konkretyzuje rozmowa, jak coraz bardziej zacieśnia się więź między prowadzącymi dialog! Można powiedzieć: On wie, a i oni wiedzą już w zarysie, co może z tego dialogu wyniknąć.

     Pytanie „Nauczycielu, gdzie mieszkasz?” jest bardzo konkretne. I nie tylko w tym jest konkret, że powiedział czy odpowiedział: „Chodźcie, a zobaczycie” (J 1, 39), ale w słowach Andrzeja, który już odsłania swemu bratu tajemnicę tego spotkania: „«Znaleźliśmy Mesjasza», to znaczy: Chrystusa” (J 1, 41). I to, co kończy ten opis powołania pierwszych uczniów: on „przyprowadził go do Jezusa, a Jezus wejrzał na niego i powiedział: «Ty jesteś Szymon, będziesz Piotrem»” (por. J 1, 42). Trzeba się zmienić, tak jak zmienia się imię, bo spotkanie z Mesjaszem, spotkanie z Chrystusem, spotkanie z oczekiwanym a teraz objawiającym się Synem Bożym jest czymś niesamowitym, niezwykłym. Szukasz? To szukaj w tym kierunku.

     To jest w skrócie opis tego, co Chrystus czynił, żeby objawić wielkie misterium Boga. Po swoim Narodzeniu i po Epifanii, po Chrzcie w Jordanie rozpoczął formowanie uczniów od powołania. Powołania, które będzie miało dalszy ciąg w daleko idących konsekwencjach.

      A zwróćmy jeszcze uwagę na inny przykład, który nam przekazuje słowo Boże. Jest mowa o powołaniu Samuela. Jakże to starotestamentalne powołanie człowieka przez Boga jest inaczej przedstawione. To znaczy, mówi o innym wymiarze, o innej głębokości spotkania. Ale dużo jest tutaj bardzo ważnych stwierdzeń, które też scalają się w jedno z opisem powołania pierwszych uczniów przez Chrystusa. Choćby punkt wyjścia: „Samuel spał w przybytku Pana – trzeba być blisko spraw Pana i blisko realiów, które tworzą środowisko, w którym Pana można spotkać – gdzie znajdowała się Arka Przymierza. Wtedy Pan zawołał Samuela, a ten odpowiedział: «Oto jestem»” (1 Sm 3, 3‑4).

     Ale Samuel nie miał świadomości, że Bóg może człowieka zawołać. Jak to inaczej wygląda w życiu Matki Boskiej, w życiu św. Józefa, w życiu Apostołów. Starotestamentalny człowiek miał jeszcze małą znajomość bliskości Boga żywego. Trzy razy budził, wołał i wzywał – i ten nie pojął, o co chodzi. „Słowo Pana – mówi autor Pierwszej Księgi Samuela – nie było mu jeszcze objawione” (1 Sm 3, 7). I dopiero uwaga ojca, który pouczył syna o tym, Kto może wołać, Kto woła, po co woła i co z tego ma wyniknąć, doprowadziła do tego, że „Pan przybył i zawołał jak poprzednim razem: «Samuelu, Samuelu!»” (1 Sm 3, 10a), i wtedy ten się odezwał tak, jak go ojciec pouczył: „Mów, bo sługa Twój słucha” (1 Sm 3, 10b). I to zdanie, które jest bardzo istotne dla rozumienia misterium powołania – także uczniów Chrystusa przez samego Pana: Pan „nie pozwolił upaść żadnemu jego słowu na ziemię” (1 Sm 3, 19). To znaczy: zachował całość przekazu. To znaczy: otworzył przed człowiekiem, do którego skierował słowne orędzie, tajemnicę tego orędzia, a ten, znając tajemnicę, będąc wtajemniczonym, przyświadczył: „Oto jestem”. Kościelna formuła odpowiedzi na powołanie, adsum, „oto jestem”, mówi, jakie trzeba zajmować stanowisko.

     Jeśli chcielibyśmy poczynić kilka refleksji na temat analizy aktu powołania i odpowiedzi danej na powołanie, warto pochylić się nad tekstem św. Piotra Apostoła, którego już tutaj dzisiejsze lektury nie cytują, który wypowiedział takie słowa zapisane przez św. Łukasza w Dziejach Apostolskich (mówił Piotr ludowi, który się gromadził na słuchanie jego słów, jego orędzia, któremu opowiadał o Chrystusie Synu Bożym i Mesjaszu, namaszczonym, o Tym, który woła i powołuje): „Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu... Jego to zabili, a Bóg wskrzesił Go trzeciego dnia... On nam rozkazał ogłosić ludowi i dać świadectwo, że Bóg ustanowił Go sędziom żywych i umarłych. Wszyscy prorocy świadczą o tym, że każdy, kto w Niego wierzy, przez Jego imię otrzymuje odpuszczenie grzechów” (Dz 10, 38‑40.42‑43). Jak w tej formule, w tym ujęciu zobiektywizowanym, ukazującym powołanie poprzez kerygmat, poprzez Tradycję, poprzez słowo orędzia głoszonego w świątyniach, człowiek słyszy powołanie skierowane do siebie i zajmuje stanowisko przez akt wyrażający zgodę? Decyzja wiary! I ta decyzja wiary jest jedna: skoro Ty mnie wołasz, to ja odpowiadam, skoro Ty chcesz, bym był Twój, będę Twoim.

     Adsum, oto jestem. Bo to jest podstawowa sprawa, która będzie przez wszystkie dni całego roku, każdej niedzieli podtekstem słów wypowiadanych do Kościoła wszystkich czasów: Bóg szuka tych, którzy chcą być z Nim, i zwraca się do każdego w ten sposób, by to zrozumiał. A zrozumieć to znaczy odpowiedzieć: jestem, jestem do dyspozycji. Bo najważniejszym wołaniem jest przywoływanie do przyjaźni i do współ-życia w miłości. „Aby byli jedno”. „Spraw, Ojcze, aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni byli jedno w Nas” (por. J 17, 21). Ta więź, „słowo Boże – odpowiedź”, wiąże wymiar wertykalny relacji do Boga z wymiarem horyzontalnym odniesienia do ludzi.

Jeszcze raz rzućmy okiem na dzisiejsze słowo. Czego dotyczyło? Dotyczyło fundamentalnej prawdy, którą wyrażają Boże Narodzenie, Epifania i misterium Paschy: niedziela jest dniem wspomnienia tego pielgrzymowania, dzięki któremu zbliżamy się do Tego, który zbliżył się do nas, i stajemy się Jego uczniami, aby głosić dalej i przepowiadać dalej słowo o Bogu bliskim, który jest prawdą naszego życia i który jest naszą największą miłością.

 

(rok 2006)

 

16 stycznia 2021
homilia bpa Wacława Świerzawskiego

homilia bpa Wacława Świerzawskiego

ROK B

Pierwsze czytanie: 1 Sm 3, 3‑10.19
Drugie czytanie: 1 Kor 6, 13‑15.17‑20
Ewangelia: J 1, 35‑42