17 kwietnia 2022

z homilii bpa Wacaława Świerzawskiego

WIGILIA PASCHALNA W WIELKĄ NOC

ROK C

Pierwsze czytanie: Rdz 1, 1 – 2, 2

Drugie czytanie (3): Wj 14, 15 – 15, 1

Trzecie czytanie (5): Iz 55, 1-11

Czwarte czytanie (8): Rz 6, 3-11

Ewangelia: Łk 24, 1-12

 

Kiedy w Wielki Piątek Chrystus umarł na krzyżu, żołnierz lancą przebił Jego bok i z serca „wypłynęła krew i woda”       (J 19, 34). Woda to symbol chrztu świętego. Kiedy kapłan polał nasze głowy wodą, moc Chrystusa ukrzyżowanego oczyściła nas z grzechu, a miłość Chrystusa przygarnęła nas, jak obejmuje swoje umiłowane dziecko matka, jak bierze je w ramiona ojciec. Staliśmy się na zawsze Chrystusowi. Dlatego, choć każdy z nas nosi własne imię i rodowe nazwisko, jesteśmy wszyscy chrześcijanami, to znaczy uczniami Chrystusa. On – Chrystus, my – chrześcijanie.

Przynależymy do Chrystusa, jesteśmy Jego. Naszym wspólnym Ojcem, i Jego, i naszym, jest Bóg. A Matką naszą jest Kościół. Chleb Eucharystii, którą Jezus Chrystus ustanowił w Wielki Czwartek, stał się więzią tej niewzruszonej jedności, jaka może być między Bogiem a ludźmi: stanowimy jedno Ciało. „Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim” (J 6, 56).

Wyrzekliśmy się na chrzcie grzechu, szatana i zła, wyznaliśmy naszą wiarę w Boga Ojca Wszechmogącego, w Jezusa Chrystusa Syna Bożego i w Ducha Świętego. I w to dzieło, które Bóg w Trójcy Świętej Jedyny poprzez Kościół sprawuje na tej ziemi, zlecając je, składając w ręce swoich kapłanów, których ustanowił w Wielki Czwartek, aby posługiwali w rozdzielaniu wody chrzcielnej i eucharystycznego Chleba.

Wyrzekliśmy się „wszystkiego, do prowadzi do zła” – bo stało się z nami coś niezwykłego. Mówi o tym dzisiaj święty Paweł: „umarliśmy dla grzechu” (Rz 6, 11), „zostaliśmy zanurzeni w śmierć Chrystusa” (por. Rz 6, 3) i już zmartwychwstaliśmy (por. Rz 6, 4.13). Ile razy doświadczaliśmy tego, kiedy w czasie naszego życia, dłuższego lub krótszego, kapłan podawał nam Ciało zmartwychwstałego Chrystusa, a my mówiliśmy: „Amen”, zaprawdę tak jest,        ja w to wierzę! Miłuję Ciebie i przez miłość jednoczę się z Tobą! Scala się Bóg z człowiekiem. Jest to możliwe dlatego, że Chrystus zmartwychwstał. Spełniło się w Nim to, co zapowiedzieli Prorocy. Czytaliśmy dzisiaj część tych proroctw, które zostały spełnione 1950 lat temu.

Ten sam cud dokonuje się w nas w czasie chrztu świętego, a dopełnia się przez każde przyjmowanie Eucharystii. Wielu z nas, odkąd od chrztu wkroczyło w nowe życie, życie Chrystusa, nigdy nie powróciło już do grzechu. „Tak”, które powiedzieliśmy Chrystusowi na chrzcie, umocnione i pogłębione przez pierwszą Komunię świętą i bierzmowanie, było tak święte, jak słowa niezłomnej przysięgi, jak nieodwołalne „Amen”, które tyle razy powtarzamy.

Ale do wielu z nas podszedł kusiciel, szatan – i namówił, byśmy złamali przyrzeczenia dane Bogu. I przyjęliśmy te propozycje. Jedni z niedojrzałości, jedni ze słabości, inni z głupoty, jeszcze inni ze złości. W miejsce Chrystusa znowu opanował serca grzech, którego panem jest szatan. Skończyło się wtedy w sercu panowanie Chrystusa Króla. Została może tylko – i Bogu dzięki za to! – wiara i ogromna tęsknota za powrotem do domu Ojca. Tak ogromna, jak była tęsknota syna marnotrawnego, który w końcu powiedział: wrócę. I wróciliśmy.

My, kapłani, godzinami siedzieliśmy w konfesjonale w tym Wielkim Poście i jednaliśmy powracających synów marnotrawnych i córki marnotrawne do domu Ojca. Płakaliśmy razem z nimi, i z bólu, i z radości. Stoją teraz w kościołach, czekając na obdarowanie największym skarbem, jaki jest na tej ziemi: Ciałem Boga, zmartwychwstałego Chrystusa.

Wielki Post promulgowany w Środę Popielcową przyniósł, wraz z popiołem przypominającym znikomość wszystkiego, orędzie nawrócenia. Wezwanie do powrotu, do przemiany. Do wejścia na drogę krzyża Chrystusowego i dojścia pod krzyż, do grobu. I wielu z nas podeszło aż do samego grobu i woła, tak jak dzisiejsza liturgia: „Boga żywego pragnie dusza moja. Jak łania pragnie wody ze strumieni, tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże” (Psalm responsoryjny).

Wszystko, czegośmy próbowali na drodze grzechu, jest puste i czcze. Daje jeszcze większą gorycz, jeszcze większe pragnienie. Dzieje grzechu kończą się zawsze katastrofą. I to wielkie pragnienie żywego Boga kazało nam ugiąć kolana w sakramencie pokuty. Powtórzyliśmy w spowiedzi z całą świadomością to, co się dokonało na chrzcie: umarliśmy dla grzechu, aby znowu ogarnęło nas życie Boga. Od momentu otrzymanego rozgrzeszenia jest ono już w nas. Jak po chrzcie, Bóg znowu stał się „moim weselem i radością” (Psalm responsoryjny). Wiem, że zmartwychwstał wtedy, kiedyś, dwa tysiące lat temu, ale teraz we mnie zmartwychwstał!

Lecz niech to nie będzie krótkotrwała euforia. Niech to nie będzie uczuciowy zryw, podobny do przeglądnięcia się        w zwierciadle, zapomniany za chwilę (Jk 1, 23-24). Dlatego dzisiaj, stojąc we wspólnocie naszego kościoła, odnawiamy całkowicie dobrowolnie, ale z pełną świadomością i dojrzałością, odpowiedzialnością i pokorą, nasze przyrzeczenia dane na chrzcie. Czynią to z nami dzieci, które po raz pierwszy w tym roku przyjmą Ciało Pańskie, przystąpią pierwszy raz do Komunii świętej, tak jak my kilka czy kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. Wpatrują się one w nas i na naszych twarzach czytają prawdę o tym wszystkim, co my tutaj czynimy.

Oby nie było tak, jak słyszeliśmy przed chwilą w Ewangelii: kiedy kobiety przyszły od Grobu do apostołów i zaczęły mówić, że Pan zmartwychwstał – powiada Łukasz: „słowa te wydały im się czczą gadaniną i nie dali im wiary” (Łk 24, 11). Myśmy dali wiarę Chrystusowi. Zadziwiliśmy się – i chcemy naszym życiem dać świadectwo Chrystusowi, który “naprawdę zmartwychwstał” (por. Łk 24, 34). Za chwilę przyjmiemy Ciało Chrystusa, a potem zaśpiewamy z całego serca i z całej duszy: „Wesoły nam dziś dzień nastał, którego z nas każdy żądał”! A przedtem wyznamy naszą wiarę, wyrzekając się zła, grzechu i szatana i wyznając wiarę w Trójcę Przenajświętszą. I zostaniemy wierni tej wierze.

(1983)

 

OŚRODEK  FORMACJI  LITURGICZNEJ

 

 

 

 

 

 

Katechumanat Krakó

Created OFL przy współpracy z  MAGNUM Sandomierz